• „KOD PP złożył pismo do Prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Otrzymaliśmy natychmiast odpowiedź, która otwiera szerokie spektrum działań prawnych. Oto odpowiedź pocztą elektroniczną, tak jak prosiliśmy oraz kopia wystąpienia z zapytanie do Prezesa TK:

    Szanowni Państwo,

    w odpowiedzi na pismo z dnia 6 kwietnia 2016 r. (data wpływu do TK – 19 kwietnia 2016 r. ) skierowane do Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, o udzielenie informacji (na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej): „Czy do Trybunału Konstytucyjnego wpłynął wniosek o zbadanie zgodności z Konstytucją działalności partii politycznej Prawo i Sprawiedliwość w trybie ustawy o partiach politycznych lub wniosek o zbadanie zgodności z Konstytucją działalności partii politycznej Prawo i Sprawiedliwość na podstawie art. 191 w związku z art. 188 Konstytucji RP?”,

    z upoważnienia Prezesa Trybunału Konstytucyjnego uprzejmie informuję, że do Trybunału Konstytucyjnego nie wpłynął żaden wniosek o zbadanie zgodności z Konstytucja działalności partii politycznej Prawo i Sprawiedliwość.

    W Koninie awantura o 10-metrowy krzyż upamiętniający chrzest Polski (nawiasem mówiąc, niesłychanie bawi mnie to pompatyczne oddawanie hołdu wydarzeniu, które miało jeden konkretny cel polityczny – przystąpienie do ówczesnej Unii Europejskiej;). Krzyż ma stanąć na działce miejskiej, ale na wprost okien pobliskiego bloku. No i zadyma, bo mieszkańcy sobie nie życzą.

    Z tą gigantomanią wiążę pewną nadzieję. Myślę sobie, ze to wywalanie wielkich Jezusów, krzyży, świątyń etc. nie jest świadectwem głebokiej wiary tylko wątpliwości i strachu przed sekularyzacją. wielkie pomniki mają przytłoczyc ogromem, przekonać o potędze. Z tym, ze jeśli ktos jest pewny, to po co go przekonywac?

    Dyrektor Sekretariatu Sekretarz Trybunału Konstytucyjnego”

    Ten durny KOD zapytywal o przestrzeganie mglistych artykulow 188 i 191 Konstytucji RP. Zamiast zapytac, po prostu, o przestrzeganie PODSTAWOWEGO artykulu 11 konstytucji:

    „Art. 11.

    1.Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność tworzenia i działania partii politycznych. Partie polityczne zrzeszają na zasadach dobrowolności i równości obywateli polskich w celu wpływania metodami demokratycznymi na kształtowanie polityki państwa.” room escape

    Przychodzi nasza, polonijna baba do Mount Rushmore..

    – No i co, z ta baba co przychodzi?

    – A nic. Ona przychodzi i stoi. Patrzy na te rzezby.

    – Aha. Patrzy. I pewnie mysli o czyms, tak?

    – Oczywiscie. Ona karkuluje.

    – Oo, karkuluje. A co ona karkuluje?

    – Ona karkuluje tak: jesli nos Washingtona mial 21 stop, to jakie byly jego pozostale wymiary?

    PS. To turn the dream of Mount Rushmore into reality, sculptor Gutzon Borglum and U.S. Senator Peter Norbeck had to get creative to secure federal funding. They invited President Calvin Coolidge to come to Custer State Park for a vacation so they could convince him to fund the carving of Mount Rushmore. To keep the president in the state, workers stocked the stream outside his room every night with thousands of trout. The president found the fishing so good, he decided to extend his stay for two months— just long enough to convince him to fund the carving of Mount Rushmore.

    To ostatnie przeslanie jest pomieszczone w celu wyjasnienia jak beda finansowane nastepne pomniki sp. Prezydenta Kaczynskiego. Lecha, znaczy. Bo gdy Jaroslaw Kaczynski zostanie prezydentem RP, co w niedlugiej przyszlosci ma nastapic, sposoby finansowania wznoszenia Jego pomnikow nie zostaly jeszcze okreslone. Nie przewiduje sie zadnych oszczednosci wynikajacych z naturalnego podobienstwa blizniakow jednojajowych


    votre commentaire
  • „Niech będzie pochwalona kiełbasa podwawelska z chrzanikiem i białym pieczywkiem.

    … też czuję powagę całej tej błazenady … trzeba przyznać, że oni faktycznie są śmieszni (nie zabawni), patrząc na nich z pozycji uniwersalnej. Broszko, Ministrancie, Nadnaczelniku! Przeproście i Spierdalajcie!”

    Hola hola, Żorżu Ponimirsku. Oraz inni walczacy z „legalnie” wybranymi wladzami. Spierdalajcie niby dokad? Jesli pod ewentualny wyrok TK, to jeszcze jeszcze. Ale jesli TK nie zainterweniuje, w przeciagu najblizszych miesiecy, to ten „legalnie” wybrany rzad ma prawo rzadzic do uplywu kadencji za trzy i pol roku.edyna wartoscia kaczy(ni)zmu jest jego smiesznosc. Od samych poczatkow kradzenia Ksiezyca. Mamuska Jadwiga tak to blizniakom zakarbowala w ich lepkach kaczych, ze oni nigdy z tego sie nie wyzwolili.

    A teraz skok w realia dojrzalosci.

    Pierwsze wycieczki w powazny swiat polityki to byly infantylne podrygi. Genialny Strateg jednakze pracowal nad soba. I nad jego planem ukradzenia Polski. Po kaczy ciul mu ten ksiezyc mamuski. No po jaki ciul?

    Cala montownia D’Hondtowa zostala stworzona w 1990 roku. Byl to rok wycieczki poslow PC do Nowego Swiatu. Bergamuty, inaczej. Trwaly natenczas poszukiwania ordynacji wyborczej dla Powstajacej escape room Wolnej Polski. Mnie w tym przypadl skromny udzial. Niewykorzystany dodatnio, niestety..

    Ten konus mnie prawie ze przekonal, w rozmowie telefonicznej, ze D’Hondt bije o glowe metode STV. Chodzi o przeliczanie glosow wyborcow na manadaty poselskie po brutalnym wtargnieciu Progow Wyborczych. On byl caly za ta brutalnoscia.

    No i dzisiaj mamy co mamy. Brutalnosc kaczej wiekszosci ukradzionej. A TK milczy.

    Ja siem zapytujem: dlaczego TK milczy na ten temat konstytucyjny? Potrzebuje wykopu moze? No to go ma. Ode mnie

    A teraz spojrzmy na te legalnosc, nielegalnosc

    No dobrze, prezydent Andrzej Dup.. err, Duda, zostal wybrany legalnie. Natomiast tzw. WIEKSZOSCIOWY rzad PiS nie jest ani wiekszosciowy ani legalny. Nie ma mnie, za to jest ciekawa (w kużdem razie dla dwóch, trzech ciekawskich) ciekawostka. Rzeczony wiele razy falochron jest na palach, więc ileś centymetrów pod powierzchnią wody (sprawdzę ile, jak się skończy sztorm) lita betonowa ściana się kończy i odtąd do środka ziemi idą pale, między którymi przesuwa się fala i przemieszcza piasek. To, co dziś zaobserwowałem, urzekło mnie. Otóż sztormowa fala atakuje falochron od strony morza. Morze przy dzisiejszej siódemce (wczoraj w porywach do dziewięciu) jest rozbujane dość głęboko pod powierzchnią, więc fala nie jest całkowicie wygaszana przez falochron – trochę jej przechodzi pod litą ścianą między palami i nagle ni z gruszki, ni z pietruszki wyłania się spod falochronu na spokojnej stosunkowo wodzie grzywa – coś jakby tsunamiączko naraz się na cichej łące pojawiało. Dlatego grzywa, że tam jest płytko, więc od razu się ta falka załamuje na płyciźnie. Stałem i się gapiłem urzeczony jak szpak, kiedy nagle spod betonu wyłaniały się te grzywki niczym jeden za drugim króliki z kapelusza.

     Znalezione obrazy dla zapytania woda

    Ten rzad zostal bowiem wyliczony – tak, wyliczony w powyborczych przeliczeniach D’Hondtowych – jako posiadajacy wiekszosc mandatow w Sejmie i w Senacie. Podczas gdy PiS otrzymalo tylko 37 procent glosow w wyborach. Reszte, 14 procent, dobrano z glosow oddanych na partie utrącone przez wysokie, ZA WYSOKIE, progi wyborcze.

    Zamiast wiec lamentowac nad smiesznoscia pisiakow, tylko dlatego ze sa smieszni, moze by trzeba bylo poswiecic troche czasu na lamenty z powodu tego, iz oni sa przede wszystkim straszni? Lament takowy jednakze bedzie lamentem nad nami samymi.


    votre commentaire
  • Jacy sa mlodzi polacy kazdy wie. Sa przegrani. Solidarni przelajdaczyli im zycie zaciagajac na ich konto 950 mld zl dlugu publicznego po prze 25 kolejnych lat deficytow. To jest juz 25 lat lajdactwa na konto mlodych i pokolen jeszcze nie urodzonych. 25 lat ekonomicznej pedofilii. Mlodzi nie maja szans poza gigantycznym dlugiem czeka na nich bezrobocie lub niewonlnicza praca w obcych obozach pracy na terenie Polski. Gdybym wiedziała,że o taką Polskę walczyli Nasi przodkowie to wolałabym żyć teraz jako np Niemka polskiego pochodzenia i w ogóle nie zdawać sobie sprawy ze swojej Polskości. To czego doczekałam jest żenujące. Praca,owszem jest,ale za grosze i na umowy śmieciowe,myślę,że Ci przed nami,(którym bądz co bądz należy się chwała i szacunek za to co uczynili dla Nas) nie o taki kraj i wolność walczyli. Wstydzę się,że przyszło mi żyć w Polsce,pracować za najniższą krajową gdzie kolejki do lekarzy ciągną się latami. Polska duchota umysłowa, tępa nienawiść do sąsiadów, szaber i rabunek prowadzony przez oligarchów politycznych, klecha pod każdym łóżkiem i w każdym szpitalu, bicie łbem przed Watykanem i usługi seksualne za frico dla Zachodu, sprawiły, że (po dziadkach) czuję się już tylko Rosjaninem.

    Znalezione obrazy dla zapytania patriotyzm

    A watek odnosnie powstania jest nie na miejscu. Autorka jedzie na fali blazenskiej propagandy. Ale odpowiem na pytanie,… tylko glupek walczyl by w powstaniu o taka Polske. Przypomne ze ze minister spraw wewnetrznych nazywa ten kraj chuj-dupa i kamieni kupa. A Sejm dal mu wotum ufnosci.


    votre commentaire
  • Wojna domowa w Syrii trwa już 4 lata, ćwierć miliona zabitych, ruiny, 12 milionów ludzi opuściło swoje domy, z czego 4 miliony uciekło za granicę. Końca dramatu nie widać." 

    Te 220-250 tysięcy ofiar al-Asada, można łatwo zakwestionować i nawet nie trzeba uzasadniać żadnymi dowodami, bo przecież na tę liczbę nie ma - na dobrą sprawę - żadnych dowodów. Tylko błagam: proszę się nie powoływać na Syrian Observatory of Human Rights, czyli Abdela Rahmana, sklepikarza z Coventry, który z obskurnego "two bedroom house" na przedmieściach tego miasta, jednoosobowo obserwuje sytuację w Syrii. 

    Nie wiemy, więc jak jest naprawdę - czy ofiar jest 250 tys. czy 25 tys., albo 2, 5 mln. Nie wiemy również ilu mieszkańców Syrii rozpierzchło się w różnych kierunkach, nie wiemy też, czy np. uciekinierów nie potraktowano jako zabitych. Niby, innych niż mr. Rahman, źródeł nie brakuje, ale dane pochodzą, albo od "reżimu", albo od rebeliantów, a wiadomo, że jedni - we własnym interesie - je zaniżają, a rebelianckie - z tych samych powodów - zawyżają. Jedynie, co do uciekinierów raczej nie ma wątpliwości, bo można ich z grubsza policzyć, choc pewnie też nie do końca, bo nawet przedstawiciele czarnych ludów etiopskich, Bantu itp. podają się za rodowitych Syryjczyków, że o Albańczykach, Bośniakach, Kosowarach już nie wspomnę. 

    "Zbrodniczy reżim Asada", tak się pisze i mówi w światowych, w tym również polskich mediach. Tak się składa, że byłem dwukrotnie w Syrii za rządów "zbrodniarza", pierwszy raz turystycznie, a drugi raz w -pewnym sensie - z konieczności. Straciłem pracę, a na nową, satysfakcjonującą mnie,musiałempoczekać pół roku. Miałem, co prawda, prawo do zasiłku dla bezrobotnych, ale nie miałem prawa do zasiłku mieszkaniowego, ponieważ miałem na koncie więcej niż 6 tys. funtów oszczędności, co jest przeszkodą w uzyskaniu "Housing Benefit". Mogłem pokombinować i zasiłek dostać, ale nie chciałem w nowej pracy startować, ze względów prestiżowych z pozycji zasiłkowicza. Mój sąsiad Syryjczyk, zasugerował mi, żebym okres oczekiwania na nową pracę spędził w... Syrii, na czym skorzystam i ja i jego rodzina w Damszku,u której spędzę te pół roku, płacąc grosze za wikt i kwaterę - gdybym nie pił, nie palił, nie pałętał się po dyskotekach, nie podróżował po Syrii, to pewnie, łącznie z przelotem w obie strony, cały ponad pięciomiesięczny pobyt kosztował bym mnie jakieś 1, 500 funtów, a tak wydałem prawie trzy tysiące, czyli tyle, ile musiałbym wydać tylko na pokój w Londynie we współdzielonym mieszkaniu, lub domu w Londynie, czego bardzo nie lubię. Mieszkalem w Damaszku w bardzo spartańskich warunkach, bo rodzina mojego sąsiada jest liczna i biedna, ale poznałem trochę Syrię, na tyle przynajmniej, by przy każdej okazji zaprzeczać legendom o "reżimie Asada", nie ma tam reżimu, nie zauważyłem tam, na poziomie zwykłych obywateli, konfliktów na tle religijnym, ani oszołomów religijnych z islamskich sekt, i co najważniejsze nikomu taki układ nie tylko nie przeszkadzał, ale był czymś oczywistym, nie spotkałem się również z tym, by ktokolwiek, czy to spośród zwyklych zjadczy chleba, czy z elit (dzięki syryjskiemu Kurdowi, lekarzowi, który studia kończył na AM w Lublinie - poznałem go w latach 70. i jego żonie Halinie, spotkałem wiele osób z damasceńskiej elity). Nie słyszałem, żeby, w którejkolwiek z tych sfer narzekał na brak demokracji. Jedyne na co narzekano, bez względu na status społeczny, to na wszechobecną korupcję - biorą wszyscy i wszędzie, nawet ci co narzekają na łapownictwo. W drodze powrotnej, a - ze względu na koszty miałem lot łączony - Damaszek - Kair - Rzym -Londyn, poznałem na lotnisku 28 -letniego Syryjczyka, Amana, który "kombinował azyl" w UK, gdzie był już jego kuzyn. Kupił sobie papiery w Damaszku, że był sądzony, za dzialalność antypaństwową i wyrok skazujący na 10 lat, list gończy itp. Teraz mieszka w Londynie. Być może nie wyszyscy Syryjczycy byli ze mną szczerzy podczas mojego pobytu w ich ojczyźnie, ponieważ kumple Amana w Londynie wiedząc, że nie tylko rebelianci, ale również ISIL/ISIS są tworem USA, mimo wszystko nie są niegatywnie nastawieni, wierzą, że Państwo Islamskie zlikwiduje korupcję i wprowadzi jasne zasady, twierdzą również, że na terenach okupowanych przez IS wcale nie jest tak źle - kto jest muzułmaninem przestrzega prawa koranicznego nie ma się,raczej, czego bać, ale z drugiej strony,gdyby mieli wybierać, to wolą pokój, nawet przy takiej korupcji, niż to co dzieje się w Syrii obecnie.

    Proszę powiedzieć to tym w Polsce, którzy bredzą o szariacie i terrorystach. Chodzą w rasistowskich pochodach po ulicach pod osłoną policji. W tym kontekście Pana polski komentarz jest śmieszny.


    votre commentaire
  • Z moich doświadczeń wynika, że jeżeli jakąś inwestycje planuje jakieś starostwo i ma być to załatwienie problemów mieszkańców, to sprawa w instancji powiatowej idzie piorunem. Dosłownie bite są rekordy świata w szybkosci uzyskiwania pozwoleń. Wszyscy są po prostu zainteresowani sprawa i nie bawią się w dyrdymały. Koszmar prawie zawsze dotyczy wielkich aglomeracji, gdzie anonimowi urzędnicy mają zdecydować o czymś co jest dla nich kompletnie obce. Niestety w tych instytucjach urzędników i spraw jest bardzo dużo, z założenia nie odbiera się telefonow i co chwila któryś z nich śmiertelnie zapracowanych przy papierach, odkrywa jakieś badziewie prawne, którym jak wirusem zaraza pół urzędu i generuje mnóstwo bezsensownej pracy dla wszystkich zainteresowanych. (obraz opisany przez Kafke w Procesie okazuje się niezwykle realistyczny i aktualny)

    W posiadających dwóch urzędników na krzyż starostwach nikt o różnych glupotach legislacyjnych nie ma na szczęście pojęcia i znaleźć tam można dużo więcej zdrowego rozsądku, właściwego widzenia tematu i życzliwości. Oczywiście zawsze może być gorzej w przypadku załatwiania sprawy struktury podrzednej. W gminie często burmistrz ma pieniądze, starosta zazwyczaj nie, burmistrz chce hale sportowa, starosta szpital, spór wrze i pozwolenia nie ma. Wiadomo nie od dziś, że brak empatii jest rakiem naszego spoleczenstwa. Jest to najbardziej sensowna struktura Samorządowa! Zdecydowanie najprężniej działają i najskuteczniej zabiegają o zaspokajanie potrzeb mieszkańców. Np w rankingach Rzeczpospolitej na najlepsze szpitale wygrywają te powiatowe, ostatnio w Pleszewie. Powiaty o nie walczą. Wypuszczają obligacje, biorą pożyczki, dbają o swoich pacjentów i miejsca pracy. Podobnie że szkołami i drogami. Beznadziejnie zorganizowany system finansowania sprawia, że zazwyczaj są dość biedne w przeciwieństwie do gmin, które na ich terenie leżą i często skazane są na nieco upokarzajace zebry. Ale zazwyczaj powiaty są ok. Kilka lat temu, kiedy zatrudniałem pracowników, deklaracje ZUS woziliśmy ze znajomymi do Inspektoratu w Tychach, zamiast do Oddziału w Rybniku. Trochę bliżej, ale dużo łatwiejszy dojazd.

    Pewnego razu, pewna Młoda Ważna Jaśnie Pani Urzędnik powiedziała znajomym, że następnym razem deklaracji nie przyjmie, bo oni musza je wysyłać do Rybnika.

    Następnym razem mnie taka reprymenda spotkała.

    Moja odpowiedź była adekwatna : jeśli tacy jak ja nie będą tutaj składać deklaracji, to pani nie będzie miała zajęcia i zwolnią panią.

    Poskutkowało, już więcej takich mądrości nie było.

    Powiaty.

    Mam “przyjemność” mieszkać przy ulicy, która jest drogą powiatową.

    Jeśli chciało by sie cokolwiek dotyczącego tej drogi załatwić, np. progi zwalniające, dziury, miasto umywa ręce i kieruje do powiatu.

    Odśnieżanie wygląda tak : moją ulica przejeżdża pług z powiatu, potem boczne uliczki są odśnieżane przez pługi opłacane przez miasto.

    Mamy marnowanie środków na dojazd, miasto i powiat nie potrafią się dogadać.

    Zbliżają się wybory, niektórzy nie poprzestają na narzekaniu, a biorą sprawy w swoje ręce , startując w wyborach.


    votre commentaire


    Suivre le flux RSS des articles de cette rubrique
    Suivre le flux RSS des commentaires de cette rubrique